wtorek, 31 stycznia 2012

just give me one night in Ibiza, please.

jestem zgonem. totalnym. nie wiem czy przespałam dziś nawet godzinę. dajcie mi sen. tylko najgorsze jest to że mogę spać a zaczepiście mi się nie chce. Bolsa zaliczam do wódki, której nie lubię. Tatuś wie co dobre.
a dzisiaj jeszcze najprawdopodobniej czeka mnie jazda, cute.
jutro Poznań. a ja nic nie spakowałam, totalnie... i jak wstanę o 7?!
zróbcie coś ze mną bo oszaleję zaraz.
nie mam siły. mam nadzieję że w tańcu spaliłam choć troszkę kalorii : D
mimo dzisiejszego zmęczenia i planu innego powrotu BARDZO MI SIĘ PODOBAŁO SKARBIE :) :****
idę, nic tu po mnie. udanych ferii, niech nie mijają za szybko : )
ps. ale mam za przeproszeniem `burdel` w pokoju.. ja pie...


3 komentarze:

  1. Jak chcesz jechać do siostry i na koncert to jakoś wstaniesz :D
    A co do wódki to Bols, Barmańska, nawet wódka z mety, każda jest lepsza od Krajowej....

    OdpowiedzUsuń
  2. pierwsza impreza zaliczona do nie udanych... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a przyjebać Ci całusem Misiaku? :P

    OdpowiedzUsuń