wtorek, 10 stycznia 2012

melancholia.

chciałabym być pozytywna. a nie tylko ciągle narzekać, marudać i ględzić. zawsze mogło być gorzej. być osobą pogodną, zarażającą innych swoim optymizmem, mającą full energii. a tymczasem jak już taki post do wyżalania się, to zimno mi, smutno, przygnębiająco, i w ogóle jakoś tak nieciekawie. krawężnik mnie nawet dziś zaatakował, głupi śnieg padał i stopniał, pogoda do dupy, czapka mi gdzieś przepadła...
och tak, wyżaliłam się już  :)

nie żebym się chwaliła, ale się chwalę, bo ze mnie zawsze chwalipięta była, więc 10 miesięcy to taka ładna i okrąglutka liczba, huhu ^^ <3 tak, Kochanie Moje Najsłodsze, tyle ze mną wytrzymałeś :P :*:*:* <3


http://hamand.wrzuta.pl/audio/9AsarLhIzsM/17._gdziekolwiek_ide_z_toba_chce_isc

1 komentarz:

  1. E tam, jesteś pogodna:) Takie chwile przeżywa każdy, szczególnie jesienią/zimą. Także uszy do góry :)

    OdpowiedzUsuń