Dzień dobry ludzie. Tak, siedzę w domku zamiast w szkółce. Wypuściłam Edzia, szpera mi wszędzie, torba łóżko kosz, zadziwiające co ciekawi to zwierze. Po co iść do szkoły w której dostałabym jedynkę ze sprawdzianu na który nic nie umiałam. Nauczę się i zaliczę jutro albo w poniedziałek. Mogłam nie obcinać włosów, teraz ich nie lubię, są takie krótkie i w ogóle do dupki :c. nie mogę pozbierać myśli, nie potrafię się ogarnąć. och jaka jestem rozpieprzona, rozpieprzona... jak to Muniek śpiewał.
w piątek oddawanie krwi plus 18 Magdy, miejmy nadzieję że się ucieszy z prezentu : )
mówiłem nie obcinaj, bo będziesz żałować...
OdpowiedzUsuńnie miałam wyjścia :<
OdpowiedzUsuń