miłego tygodnia. mój będzie zrypany :)
poniedziałek, 27 lutego 2012
wcale nie jest ok, nie jest ok, cześć..
tak, mam coś do nauki to wchodzę na bloga. błagam, wyrzućcie mi komputer za okno, usuńcie fejsbuka, gadu, demoty, i dajcie zapał do nauki. tylko zostawcie muzykę, bo bez niej nie dam rady. dostałam pochwałę do dziennika, Honorowy Dawca Krwii ^^. i fajnie że piszemy kartkówkę ze szwabskiego na wychowawczej w środę, zaawansowana grupa zawsze coś :) i nie leży mi Brazylia na Dni Narodów, nie chcę śpiewać tego pedalskiego nosa srosa pego ego -.- a jutro czarny wtorek, o tak... minął dopiero jeden dzień tego tygodnia, a ja już mam wrażenie jakbym siedziała wieczność w tych męczarniach. dobrze chociaż że autobusy mi podjeżdżają bliżej , i mam w sumie o 2/3 drogi krócej. a w życiu jak masz miękkie serce to musisz mieć twardą dupę żeby nie bolało jak się kolejny raz przejedziesz. ot moje nowe motto. ale najgorzej jest zawieźć samą siebie. robiłam naleśniki i znów nie włączyłam okapu, cóż za szkoda, naprawdę tato. jednak to chyba za wcześnie na przedokresową burzę hormonów :s wsadziłam baterię do zegarka, działa wreszcie :] zupełnie jakbym miała conajmniej 40 lat, a nie 18, wszystko mnie męczy... ciekawe ile kofeina się trzyma w organizmie, ta kawa po 17 chyba nie była najlepszym pomysłem. fajny marzec jednak się zapowiada. i najważniejsze że tak mało w nim szkoły, praktycznie pół miesiąca odpada, uff. chyba jednak spieprzyłam klasówkę z matmy. cholera. szkoda że doba nie ma 30 godzin. ale i tak najprawdopodobniej przez ten czas bym się opieprzała, więc lepiej nie. a za tydzień wreszcie wycieczka, i nie będzie tej cholernej zerówki. taki post śmietniczkowy, wszystko tu wrzucone. o pracy na wakacje potrzebuję, koniecznie. i nowej muzyki, bo znów nastał czas kiedy moja mi się przejadła chwilowo. i dziś chyba to by było na tyle.
miłego tygodnia. mój będzie zrypany :)
miłego tygodnia. mój będzie zrypany :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Znam ten ból jeśli chodzi o naukę przy internecie. Jest milion ciekawszych rzeczy niż nauka :> No ale trzeba, czasem tylko wejść na jutuba, żeby posłuchać dobrej muzyki, ale to wszystko - wtedy otwierami książki i kujemy T_T
OdpowiedzUsuńTak mi dopomóż Bóg. :D
widzę że nie jestem sama xd
OdpowiedzUsuńa nawet gdyby tego internetu nie było, przecież zawsze nawet ściana jest ciekawsza niż książka od fizyki czy geografii. trudna ta nasza młodość, niestety :< a jutub oferuje mi tak wielki wybór że niestety uzależnienie wygrywa z nauką :p
pewnie że nie jesteś sama! jest z Tobą 100% młodzieży uczęszczającej do szkoły ;P
OdpowiedzUsuńw grupie zawsze raźniej :D cóż za zjednoczenie :D
OdpowiedzUsuń