wtorek, 10 kwietnia 2012

jar of hearts.

nie sądziłam że to kiedykolwiek powiem ale chcę do szkoły. zdycham już w tym domu. tam nie ma szans na nudę z tymi wariatkami xd
3+ z matmy to też dobry początek :)
pierdolę wszystko i zaczynam się uczyć ^^ matura zaraz... tylko rok. tylko niech mi ktoś fizykę wytłumaczy ;(
a może Wrocław? albo Kraków? chyba rezygnuję z Łodzi, nie chcę połowy Tomaszowa w nowym miejscu.
właśnie drukuję 14 stron streszczenia Lalki... współczuję mojej drukarce a zaraz będę współczuła sobie czytania tego.. film przydałoby się obejrzeć.
dobrze nie może być za długo, prawda?
gadanie do siebie całkiem całkiem rzecz, polecam ; )
nie ma dobrego sprzątania bez wulgaryzmów. a szczególnie jak się wyżywa na zmywarce.
poczebuję nowych pocztówek, zapas mi się skończył :(
a pomiędzy moimi siostrami trwa zacięta walka o.... LINIJKĘ xD istny dom wariatów ;p
w głośnikach najbardziej dobijające piosenki gunsów, stary, dobry Axl.
postowy śmietnicek, nie ma co.
3 dni i weekend, w sumie to dla mnie 2 :) damy radę Pysiaczki! ; - >








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz