sobota, 24 marca 2012

maybe.

czasem trzeba po prostu usiąść.
 założyć wielką bluzę.
włączyć rap.
wsłuchać się w każdy wers.
i płakać, po prostu, tak bez powodu.
a dziś jest lepiej.
nie doskonale, nie wyśmienicie, świetnie, ale da się przeżyć.

sprzątanie, śniadanie, cmentarz z Babunią, w międzyczasie spacery z psem, potem do rodzinki, i tak oto widzę moją sobotę :)

wpadło mi w ucho, sama nie wiem czemu. ostatnioo same dziwne rzeczy się ze mną dzieją ;o


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz