sobota, 19 maja 2012

juwenalia part I.

Piszę do Was ze słonecznego Poznania. Pogoda rozpieszcza, nic tylko spędzać całe dnie poza domem.
Wczoraj przeżyłam kolejny, cudowny dzień. Wybraliśmy się na pierwszy dzień. Połaziliśmy, pooglądaliśmy czołgi, helikopterki, i jeziorko. Potem spowrotem na AZS na koncert. Najpierw poszłam do punktu robienia fryzur, za darmo było więc skorzystałam ;p Franka twierdzi że koleś mi zrobił gniazdo, ale mi się podobało :)
poszłam na Acid Drinkers. Cholera, nie sądziłam że aż tak mi się spodoba! ^^ słyszałam ten zespół po raz pierwszy, a ogarnął mnie nieziemski zachwyt. Szczególnie mi się podobało ich wykonanie Hit the road Jack, The Wall, i jeszcze parę innych, ale tytułów nie pamiętam niestety. Potem czekałam na upragnioną Comę. A organizatorzy jak na złość musieli jeszcze porobić konkursiki, w pewnym momecie zdesperowani zaczęliśmy krzyczeć że chcemy kur.w Comę! xd i po jakimś czasie na scenę wyszedł perkusista, basiści, i Rogucki. Byli cali umalowani na czarno jak na teledysku Na pół :) wyglądali nieziemsko. Byłam zaskoczona entuzjazem i powerem Piotrka. Widać było że naprawdę kocha to co robi, każda piosenka była wyjątkowo zagrana, i z sercem co mnie urzekło. Moje ulubione Spadam, Na pół, Los cebula i Krokodyle łzy rozwaliły mnie. Takiego pogo to ja jeszcze nie przeżyłam. Bolą mnie wszystkie kości, mięśnie, dostałam w głowę, zęby 2 razy, żebra, policzek, ale było genialnie! :D świetna rzeczy do wyżycia się :P wszyscy byliśmy jednością, jak jedna wielka rodzina, ludzie się uśmiechali do siebie, cieszyli, wariowali, robili falę, a jak ktoś upadał to się robiło otoczkę i go zabezpieczało póki nie wstanie, bardzo miło.  nie wytrwałam niestety do końca, byłam strasznie zmęczona już, wracając do domu prawie usypiałam, ale śpiewałam dalej xd poszłam spać, a rano wskoczyłam pod prysznic, wlosy teraz dopiero rozczesałam bo wcześniej się nie dało, autentycznie, to tapirowanie i lakierowanie zrobiło swoje niestety. Dziś już się nie skuszę, szkoda włosów :( Byłam dziś nad maltą, zrobiłam malutkie zakupy w H&M oraz w Empiku, a potem poszliśmy z Franką i Sharkiem nad jezioro Malta. Genialne! Gdyby w TM było tyle takich cudownych miejsc, to był dom traktowała jak hotel xd jest gdzie wyjść, a nie ciągle durny mac czy zalew, litości... Teraz czeka na mnie kolejna upragniona artystka, Nosowska z Heyem. Nie mogę się doczekać. : ) udanej sobótki Dzieciaszki :*


3 komentarze:

  1. to się wyprowadź

    OdpowiedzUsuń
  2. a co, przeszkadzam Ci?
    kochane anonimy... x,x

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wyprowadzaj się tylko wracaj, haters gonna hate.
    Acid Drinkers są świetni :) A jeśli się w pogo nie dostanie porządnie to to nie jest pogo :D

    OdpowiedzUsuń