jutro tokio drift, radzę nie wychodzić z domu :>
kurwa, przecież ja nawet tego samochodu nie odpalę, potem znając szczęście to w coś wjadę a już w najgorszym wypadku wjadę w kogoś, albo piesi będą mieli połamane nóżki. ojtamojtam.
w lutym do Poznania, niach niach <3 Koziołeczki nadchodzę :D i jak uzbieram to może koncert Ostrego. ale to wszystko pod wielkim znakiem zapytania. ale pojarać się mogę ^^ jak to dobrze mieć siostrę na studiach.
idę bo czekają na mnie dziady część III do napisania jutro, kartkówka z dysocjacji i powinnam chyba znaki powtórzyć. bywajcie :* :)
co ja w ogóle słucham ; o ale po tłumaczeniu to nawet nawet :d
Zwolnienie z wfu dobra rzecz :D a na jeździe nie będzie tak źle :P
OdpowiedzUsuńświetna rzecz :D
OdpowiedzUsuńnie było źle, było tragicznie xD
nie no jakoś przeżyłam. ale stres ogromny :P
dobrze było :* nie zgasł Ci, a to połowa sukcesu ;P
OdpowiedzUsuń;***
OdpowiedzUsuńza to mylę używanie sprzęgła, gazu i bóg wie czego jeszcze xd
a niezgaśnięcie to pewnie czysty fart xd
i pocztówkę, i Coldplaya masz jak w banku :*
OdpowiedzUsuń