sobota, 2 czerwca 2012

Atwa.

cóż za piękny dzień dziecka, caluśki deszczowy. do tego na darmo pojechałam do pracy, gdzie w mieście dowiedziałam się że jednak z powodu warunków pogodowych nic nie będzie. kocham ludzką odpowiedzialność. a dziś przedstawicielowi się rozwalił samochód, i perfum też nie dostałam. we wtorek czekam na nie, ale mam obiecany gratis to zrobię lżejszą awanturę xd dzięki Ci boże że zdaję z fizyki, naprawdę. komis w sierpniu to ostatnie o czym marzyłam, lub powtarzanie klasy... Olka czopie dasz radę, zobaczysz :* nie ma żadnej poprawki, jest Twoja 18 i już! : P  jutro posiedzę troszkę z matmą, ale dam radę, trzeba jakoś napisać ten sprawdzian. to właśnie są minusy jeżdżenia na juwenalia, reszta to plusy samiuśkie ;D
a żeby przejeździć 200 km, zamiast 140 to trzeba być mną xd ale nie raz sam pedał się naciska xd cudowna rzecz <3 totalna niezależność, yeah! : D przetrwać te niecałe 4 tygodnie w szkole i upragnione wakacje! : ) plany się znacznie pozmieniały ale co tam, damy radę ; > byleby z kasą wyrobić :) a potem cholerna matura, ale teraz to kij z tym. żyjmy chwilą, jakby jutra miało nie być.

Bracie, jesteś odpowiedzialny za uzależnienie mnie tą piosenką ! :P i rób to częściej :D 


1 komentarz:

  1. Nie ma za co xD
    Wakacje welcome to! Nie mogę się doczekać kiedy skończy się ten rok szkoly :)

    OdpowiedzUsuń